Stanisław Jerzy Dołżyk

Poezja

Szczera przewrotność – Kłująca cisza

— Szczerą przewrotnością — mówi nad ranem Kluska do Janka
— zaprosiłeś do domu na szarlotkę, zapytałeś — wina lampka?
a skończyło się tym, że doiłam wódę ze dzbanka.
— jak było się pytasz?! dzban sama chwyciłaś do dna opróżniłaś,
potem beknęłaś, poprawiłaś uśmiech na twarzy i gdy już padłaś na ziemię, kłującą ciszą Bug mnie obdarzył.

27-07-2014

Fraszka do obrazu „Szczera przewrotność – Kłująca cisza” Jana Dila, wystawa zbiorowa malarzy z Pracowni przy Nowogrodzkiej.