Dotarłem do nieba
… gdzieś tam …
….dotarłem do nieba…, na górze za miastem. Pachnące latem łąki poniosły mnie tam…., i zostawiły z wyrokiem skazującym na wieczne JA…

… w drodze…
….spod dziurawej peleryny gwiazd przemknęła myśl….,
czy wiatr, to zagubiony czas… ?

…Wrota Czasu…