Saligia – Zapadnięci w pamięci
Za miastem rozległa polana. Znasz ją dobrze.
Obrosła drzewami okrywa tych co byli przed tobą.
Są prawi, roztropni, starcy i dzieci,
są także matki, żołnierze, poeci.
Ludzie mądrzy i durni, zwykli i wielcy,
nad nimi w kamieniach wykute daty życia i śmierci.
Lekarze, złoczyńcy, wszyscy tłumnie,
zdrowi i chorzy dziś w trumnie lub urnie.
Teraz pod ziemią, bez twarzy, rzęs i powiek,
oczy pełne żalu, lecz łez pozbawione
sczytują w pamięci zapisane życiem księgi
te czyny, grzechy, których nie odpuścił spowiednik.
Pierwszy to „Pycha” miażdżąca niepokornych i słabych
nad wszystko wyniosła, oślepia w blaskach sławy.
Myśleli, że wyższość nad innymi doda im chwały,
lecz ona uwielbia tych, co mają się za doskonałych.
Drugi to „Chciwość”, co gromadzi bez miary,
choć nadmiar już dawno oczy i gardła zadławił.
Zawsze muszą mieć więcej od każdego
a jeśli nie mają, to strzegą, by się nikt nie dowiedział.
Trzeci to „Nieczystość” co życie omamia
w kłamstwie i w zmowie po cichu wabi i się zakrada.
Pożądaniem kłóci cnotę i prawdę z rozumem,
a kłamstwem usprawiedliwia, zdradza i ostatecznie morduje.
„Zazdrość”, to czwarty grzech, groźny jak zaraza
we śnie i na jawie w spokoju żyć nie pozwala.
Stwarza złudzenia chore, zatrute, na wskroś bolące,
przez nią cierpisz i krzywdzisz osoby ci sprzyjające.
„Piątym”, nieumiarkowanie, gdy jedzeniem i piciem przesyty
myślisz jak zmieścić to co zostało, nim inny ktoś resztę przechwyci.
I niszczysz swoje ciało teraz dla duszy ukryte,
ślepniesz na widok tych, którym z głodu nie jest dane życie.
„Gniew” podnosi ciśnienie, to szósty grzech oczywiście,
ale nie zawsze jest grzechem, gdy sumienie masz czyste.
Na przykład, gdy domagasz się prawdy i szczerości
to co innego niż obraza, którą kierują impulsy zazdrości.
„Lenistwo” to grzech ostatni — ale nie mniej ważny — tyle powiem
Chciałbyś, ażeby za ciebie wszystko zrobił jakiś inny człowiek
Ale gdyby nie praca i chęć stworzenia czegoś nowego,
gdyby nie to — nie było by nas i dnia siódmego.
I tych o których wspomniałem dzisiaj z pewnej przyczyny,
tych, co zabrali ze sobą marzenia, wizje, doktryny
i podróże do miejsc, do których w myślach dążyli
I również tego, który pozostawił „Tramwaje na pustyni”.
Piotrowi F. – J.D.
Do obrazu „Saligia – Zapadnięci w pamięci” — olej, płótno, dyptyk 81×167 cm.