Stanisław Jerzy Dołżyk

Poezja

Optymistyczna ponurość

Mówili że kiepska, że gada za dużo
— ja na to, to przecież kobieta.
Mówili że ma zeza
— a kto go dziś nie ma
Mówili że nogi zazwyczaj ma brudne, że włosy na klatce jej rosną
— o Boże! to też może być cudne.
Ale gdy po kolacji przy świecach sztuczną szczękę do snu wyjęła
i jeszcze nogę odpięła którąś,
choć się starałem, nie dałem rady,
pogrążyłem się w optymistyczną ponurość.

27-07-2014

Fraszka do obrazu „Optymistyczna ponurość” Krystyny Królikowskiej, wystawa zbiorowa malarzy z Pracowni przy Nowogrodzkiej.