Stara chata (I)
Stara chata…, zaniedbany nad nią cieknie dach
Kiedyś młoda pani tam mieszkała i jeden pan
Na tym dachu pokruszony komin, jak wędrowny stary dziad
Więc ten pan i ta pani, marzeniami zdobywali świat
Pozbawione okien ściany, w oślepioną spoglądają dal
Tam w tej dali, gdzieś ich wnuki odciskają własny ślad
Drzwi z zawiasów oberwane w progu zardzewiały gar
Nie ma komu już gotować na zegarze zastygł czas.

Stara chata w Zwierzyńcu.