Stanisław Jerzy Dołżyk

Pracownia · Warszawa

Nawiedzona, wiek XX

olej na płótnie, 150 x 120 cm

Piosenka Jacka Kaczmarskiego pt. “Nawiedzona, wiek XX”, która zainspirowała do powstania tej pracy:

Buty Czarnego lśnią ogniście, czuję w powietrzu spaleniznę.
Kiedy mi ogolili głowę nie było śladu po siwiźnie.
Bardzo nas dużo, bardzo dużo i wszystkie takie jednakowe.

Ale ten Czarny jak kałuża mnie krzycząc “Dumme” bije w głowę
a znów ten Biały jak robaki powiedział że mam dobrą krew
i śmiał się więc zaczęłam płakać a płacz zamienił mi się w śmiech.

Więc z chleba, chociaż jestem głodna zrobiłam sobie dziś wisiorki
od razu lepiej wyglądałam od kobiet zawiązanych w worki
i zaśpiewałam sobie cicho, że jestem ja księżniczką z baśni,
co czeka by ktoś po nią przyszedł

A jedna z was skoczyła na mnie, czy ktoś zrozumie co to znaczy
miała czerwone w oczach łzy, krzyczała na mnie nie wiem za co,
że jestem karmicielką wszy

I wyjaśniała skąd są dymy i czemu część z nas dawno śpi.
Po naszych ciałach, gdy leżymy wędrują takie białe wszy.
Podobno lubią słodką krew i te z nas które jej nie mają
nie mogą razem z nami żyć.
Znikają

A ja żyć mogę dzięki wszy, co ssie moją krew za jakie grzechy,
bo ciągle pragnie mojej krwi, więc będę żyła póki wszy.